Orzeł Pawłowice Wrocław - strona oficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Statystyki drużyny

Kalendarium

19

11-2018

pon.

20

11-2018

wtorek

21

11-2018

środa

22

11-2018

czwartek

23

11-2018

piątek

24

11-2018

sobota

25

11-2018

niedziela

Ostatnie spotkanie

Zorza Pęgów 0:5 Orzeł Pawłowice
2018-06-10, 16:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Ankiety

Którą grupę Klasy A w sezonie 2013/2014 uważasz za najtrudniejszą?

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 39, wczoraj: 395
ogółem: 2 462 435

statystyki szczegółowe

Aktualności

KS Smolna 2 : 0 Orzeł Pawłowice

  • autor: Radosław Skawski, 2012-09-30 20:45

W wyjazdowym meczu ulegliśmy na bardzo trudnym terenie w Smolnej 0:2 (0:1). Oprócz naszych błędów i nieskuteczności należy również wspomnieć o fatalnym poziomie sędziowania, który zaprezentował przede wszystkim pan Sebastian Kędziora...

Od początku było wiadomo, że Smolna jest niezwykle trudnym terenem do zdobycia. Początek sezonu nasi przeciwnicy mieli kiepski, jednak po zmianie trenera wyraźnie coś się ruszyło. Nie było przypadkiem to, że niedawno w Smolnej poległ bardzo solidny Polar oraz to, że z rewelacyjnie spisującymi się Radwanicami, gracze ze Smolnej przywieźli remis, choć prowadzili do samej końcówki meczu.

Niestety podeszliśmy do tego spotkania na zbyt wielkim luzie, popełniając karygodne błędy przy obu straconych bramkach. Ciekawe jednak, jak potoczyłby się ten mecz, gdyby na początku meczu przy stanie 0:0, po dobrej akcji indywidualnej, Radosław Karasek zdobył bramkę... Niestety skończyło się tylko na obitym słupku, a spekulowanie po meczu nic nie zmieni.

Skoro przyznaliśmy się do błędów i słabej gry, można wspomnieć, co tego dnia wyczyniał sędzia główny, pan Sebastian Kędziora. Widać było wyraźnie, iż chciał być najważniejszy na boisku. Można powiedzieć, że chciał zostać bohaterem, a zrobił się zerem. Większość jego decyzji było podjętych źle. Najlepszym przykładem jest fakt, że śmiał się z niego nawet sędzia asystent. Przestrzegamy inne drużyny, że ten arbiter uwielbia obdarowywać zawodników kartkami. Oto kilka przykładów:

- 6 minuta, Dawid Antczak: Dwóch graczy wchodzi niebezpiecznie wślizgiem w środkowej części boiska. Nasz zawodnik pierwszy dotyka piłkę i dodatkowo doznaje kontuzji, która wyklucza go z dalszej gry. Mimo to otrzymuje napomnienie w postaci żółtej kartki. Po meczu sędzia powiedział mi, że powinien dać mu czerwoną kartkę. Wyśmiałem go i nie zamierzałem więcej dyskutować, bo ewidentnie nie było z kim.

- 6 minuta, Dawid Świątek: Jedyne słuszne napomnienie w tym meczu - oczywiście z całym szacunkiem do mojego kolegi z drużyny.

- 42 minuta, Ireneusz Augustyniak: Zawodnik gospodarzy fauluje naszego zawodnika, sędzia odgwizduje rzut wolny. Nasz zawodnik chce rozpocząć grę, jednak rywal odkopuje piłkę. Wtedy Ireneusz Augustyniak zwraca się do niego słowami: "Co robisz człowieku? Po co wybiłeś tą piłkę?" Po chwili sędzia pokazuje naszemu piłkarzowi żółtą kartkę. Irek pyta sędziego: "Czy może mi pan wytłumaczyć za co dostałem teraz tą kartkę?" Sędzia na to: "Za przeklinanie". Irek odpowiada: "Przecież ja nie przekląłem!" Arbiter na to: "Skoro pan nie wie, że pan przeklina, to już jest z panem źle".

- 50 minuta, Radosław Karasek: Podczas jednej z akcji pod bramką gospodarzy nasz zawodnik zostaje powalony w polu karnym. Faul był ewidentny, jednak sędzia ukarał naszego zawodnika żółtą kartką za wymuszenie rzutu karnego.

- 50 minuta, Radosław Skawski: Napomnienie za słowa: "Panie sędzio, to są kpiny".

Udało nam się również uniknąć kolejnego napomnienia, jakie arbiter szykował dla Krzysztofa Siekierzyckiego, który nie chciał być dłużny swojemu rywalowi za wulgarne słownictwo, jakiego używał w stosunku do niego. Nasz piłkarz odpowiedział mu: "Goń się sandałem". Sędzia oczywiście nie słyszał tego, jak zwracał się zawodnik gospodarzy, tylko to, jak odpowiedział gracz Orła...

Myślę, że każdy, kto to przeczytał, widzi, że nie obarczamy sędziego winą za naszą porażkę, bo potrafimy przyznać się do własnych błędów. Problem tkwi w tym, że pan Sebastian Kędziora był dla naszej gry niczym hamulec ręczny w pojazdach mechanicznych. To jest jednak nieważne, bo wynik poszedł w świat. Pewne jest natomiast to, że z pewnością był największym antybohaterem tego pojedynku.


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [905]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Sponsorzy Złoci

Z. W. M. Nielipiński

Bikkoplast

Sponsorzy Srebrni

Aguri

Aner Stal

Atha

Drukexpress

MIRS

Publicon

Zegar

Losowa galeria

Klasa B: Orzeł Pawłowice - LKS Krzyżanowice (5:0)
Ładowanie...

Wyniki

Ostatnia kolejka 26
Zorza Pęgów 3:2 KS Łozina
Orzeł Pawłowice 3:0 Kometa Krzelów
Orla Korzeńsko 4:2 Plon Gądkowice
Barycz Sułów 2:1 Iskra Pasikurowice
Barycz Milicz 3:0 Dolpasz Skokowa
Kometa Kryniczno 1:11 Błysk Kuźniczysko
Victoria Orzeszków 5:6 Lotnik Twardogóra

Wyszukiwarka

Tłumaczenia strony

Język angielski   Język niemiecki   Język rosyjski

Język hiszpański   Język francuski   Język włoski

Język czeski   Język szwecki   Język japoński

Buttony

Sport.pl